Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na wsi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na wsi. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 11 sierpnia 2013

Gorąco

W sobotę się usmażyliśmy, w niedzielę pojechaliśmy nad Świder, w poniedziałek postanowiliśmy jednak uciec z miasta, we wtorek wieczorem wyjechaliśmy.
Na wsi może nie chłodniej ale przynajmniej wiatr wieje i można nad Srebrne się wybrać.
Operacja się udała.













sobota, 30 marca 2013

Ale jaja

Wrażeń tyle, ze na bloga i nie tylko czasu brak.
Malowaliśmy jajka:


Zdjęcie

Po skończonej pracy chłopcy byli bardziej kolorowi niż pisanki.

Zdjęcie

 Zimno ale chłopcy ile mogą ganiają po dworze. Wczoraj eksplorując podwórek natrafiliśmy na akcent jak z Amelii :D :D :D



Zdjęcie

Był jeszcze kogut na suszarce do prania.
Bestia z Babcią tworzył kolejne murzynkowe zające. Nie szkodzi, że niektóre przypominają koty, grunt to zabawa a i tak smakują doskonale.

 Zdjęcie

Nad rzeką wiało najmocniej. Bestia nie chciał uwierzyć na słowo, że woda jest lodowata. Kiedy sam się przekonał jak bardzo jest dziwna przestał sie upierać, że przejdzie na drugą stronę.

Zdjęcie

środa, 27 marca 2013

Ferie wielkanocne

Wyruszyliśmy o dziesiątej, kierunek Warszawa Centralna. Niestety pociągi wciąż wyglądają tak jak pamiętam je z przed kilkunastu lat. Niemniej chłopcy mieli radochę i w mojej sytuacji (podróżowałam z nimi sama, M. dołączy w piątek) było dużo bezpieczniej. To znaczy bezpieczniej od momentu kiedy miły Pan zamknął drzwi. Jak to dobrze, że nie wysłałam Bestii samego do toalety! Przewaga pociągu polega też na tym, że w przeciwieństwie do samochodu nie trzeba cały czas siedzieć. Złą stroną jest to, że w tej sytuacji nie było mowy o tym, żeby Bestia, w przeciwieństwie do Bzyka zasnął chociaż na chwilę - w samochodzie śpi pewnie z nudów. Wyłączając przygodę z otwartymi drzwiami, popsuty regulator ogrzewania, przez który marznęliśmy przez dwie godziny i brak wody podróż była sympatyczna.

Zdjęcie om

Na wsi na chłopców czekały już prezenty, taki przyśpieszony Zajączek. Bestia zachwycony teleskopem, mikroskopem i lornetką konieczni musiał sprawdzić na dworze jak działają. Bzyk dostał wiadro klocków i rowerek biegowy, który jest jeszcze odrobinę za duży ale mam nadzieję, że już latem będzie idealnie pasował.

Zdjęcie